Chcesz być u mnie na bieżąco? Wystarczy, że zostawisz tu swój adres e-mail :-)

COŚ CZEGO ZABRAKŁO...


Kiedy tak na nich patrzę zastanawiam się, co tak naprawdę straciłam. Żal mi każdej sekundy, minuty, godziny, każdego dnia, każdego miesiąca. Żal mi straconych lat, które spędziłam samotnie. Bez Ciebie. Tak ciężko mówić mi o czymś czego nigdy nie miałam, co mogę sobie tylko wyobrazić, co mogę tylko zaobserwować. Nie jest łatwo mówić o uczuciu, które jest mi obce. Dlatego dalej żałuję: że nie mogłam tak samo kochać jak nienawidzić, że nie mogłam do Ciebie przyjść kiedy mi było źle, a za chwilę marzyć żebyś zniknęła...bądź zniknął. Jest mi przykro, że nie mogłam nauczyć się od Ciebie jak się dzielić, jak się kimś opiekować i być za kogoś odpowiedzialnym lub, że ja nie mogłam tego nauczyć Ciebie. Szkoda, że nie poznałyśmy swoich tajemnic. Żałuję, że nie mogłam rywalizować z Tobą o uwagę naszych ukochanych rodziców. Niestety nigdy nie spędziłam z Tobą wakacji i nie znam twojego ulubionego smaku lodów. Szkoda, że nie mogliśmy razem stłuc ulubionego wazonu mamy, a potem zgonić na siebie nawzajem. Żałuję, że nie mogłam Cię kryć. Brakuje mi wspólnych zakupów i sekretów, które przypadkowo zdradziłyśmy najbliższym. Nie miałeś szansy stanąć w mojej obronie, kiedy tak bardzo się bałam. Nie było Cię przy mnie kiedy osiągałam sukcesy.
Tak bardzo żałuję, że nie dostałam od życia prezentu w postaci rodzeństwa, że nie mogłam powiedzieć to mój brat lub to moja siostra. Niestety nie wiem czym wyróżnia się ta wyjątkowa więź. Wydaje się być delikatna, a jednocześnie niesamowicie silnaKiedy obserwuję moje dzieci nie mogę oderwać wzroku. Mój starszy syn Krystian zakochał się w swoim bracie od pierwszego wejrzenia. A dokładnie w jego żołądku. 😀 Po badaniu USG w trakcie ciąży stwierdził, że ten jego dzidziuś jest przepiękny, ale najładniejszy to ma właśnie  żołądek. No cóż, może tylko tyle uchwycił 4 i pół letni rozumek małego chłopca. Powiedział też, że Olek wygląda jak kosmita i bardzo się martwił, że tak zostanie. Od tego dnia codziennie mówił do brzucha i przybijał z bratem piątki. Wieczorami modlił się o jego zdrowie, a ja potem jak bóbr wyłam w poduszkę pod wpływem wzruszenia i hormonów ciążowych.
Kiedy mały Cudak zawitał w naszym domu starszy akurat był bardzo chory. Miał nakaz podchodzenia do brata tylko w maseczce chirurgicznej. On przezorny zostawał w progu drzwi pokoju, w którym był maluch. Na wszelki wypadek, żeby nie zarazić braciszka. Kiedy starszy syn tuli młodszego, mam poczucie,że dostał od nas dodatkowa duszę w gratisie. Mówi do brata kocham, a w tej samej minucie stwierdza, żeby sobie poszedł, bo chce być sam. Mówi: Oluś jesteś taki śmieszny, gdy ten szarpie go za włosy. Często mu ustępuję, nawet jeśli są sytuacje, że wcale nie musi. Jednak młodszy brat to także niezły  interes. Wybierając zabawki dla braciszka zawsze wybiera taką, na którą on jest już za duży. Oczywiście czasami dochodzi do przepychanek. Są dni, kiedy każdy z nich chcę zaznaczyć swoją pozycję i skupić na sobie uwagę. Przy czym starszy robi to świadomie, a młodszy intuicyjnie.
Aleksander braterskiej miłości jeszcze się uczy. Wpatrzony w starszaka jak w obrazek ciągle go naśladuje, pełnią szczęścia jest dla niego fakt, że pobawi się tym co uwielbia brat. Nikt nie potrafi rozśmieszyć go jak Krystian. Tylko on rozumie wygłupy starszaka, których my mamy już czasem dość. Z drugiej strony kiedy starszy syn się do mnie przytula, potrafi przyjść szybko na tych swoich słodkich, 20 centymetrowych stopkach i próbować zepchnąć Krystiana z moich kolan.
Są tak rożni, a tak bardzo podobni. Widzę między nimi coś magicznego, coś czego ja nigdy nie poczuję i do końca nie zrozumiem. Coś, co na pewno kształtuje ich osobowość, uczy empatii, asertywności i rozwiązywania konfliktów. Teraz tylko moja rola w tym, aby nauczyć ich wzajemnego szacunku i dbania o to wyjątkowe uczucie, doceniania tego, że mają siebie. Uświadamianie, że żaden z nich nie jest dla mnie w niczym lepszy, ani gorszy, że kocham ich tak samo mocno. Muszą wiedzieć, że kiedy nas zabraknie będą mieli jeszcze siebie. Życzę swoim dzieciom, aby nic nie stanęło na ich wspólnej drodze i nie zepsuło ten cudownej relacji. Aby umiały rozwiązać wspólne problemy i traktowali się jak przyjaciół, żeby pamiętali, że rodzeństwo to część dzieciństwa, która pozostanie z nimi na zawsze 💟💟💟.

Jeśli spodobał Wam się wpis, będzie mi miło jeśli go udostępnicie. 
Zapraszam też na mój profil na Facebooku i Instagramie.
Linki do portali znajdziecie w nagłówku.
Każda wasza aktywność jest dla mnie siłą do działania.

8 komentarzy:

  1. Pięknie powiedziane
    ❣️A po lekturze powiedzenie porzez żołądek do serca nabiera nowego znaczenia��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie żołądek to bardzo ważna sprawa , a młodszy Cudak skradł serca nas wszystkich .

      Usuń
  2. Piękne słowa, ogólnie post ❤️ pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję 😘 Każdy komentarz jest dla mnie niezwykłą motywacją 😉