Chcesz być u mnie na bieżąco? Wystarczy, że zostawisz tu swój adres e-mail :-)

OSTATKOWE SZALEŃSTWO


Dziś mamy ostatki. Korzystając z okazji, że dzieci spędzają ten dzień u babci postanowiłam zaszaleć...

Moja zalegającą na krześle pościel, wreszcie doczekała się wyprasowania i schowania do szafy. Miała szczęściara prawdziwe wakacje. Odpoczywała tak sobie całe dwa miesiące, aż jej  leżak  krzesło się załamało  złamało, a ona biedna musiała zrobić skok w bok i pokochać drugie. Często bowiem imprezowała z ubrankami dzieci i koszulami męża.  To było ponad siły biednego, starego krzesła. Teraz ono będzie miało pewnie chillout tak do Wielkanocy, a jak nikt do nas nie postanowi wpaść to może nawet dłużej. Chyba, że mąż też pozwoli sobie na chwilę szaleństwa w ten ostatni dzień karnawału i postanowi przywrócić go do żywych. Niestety prasowanie przy moim młodszym Cudaku, póki co jest czynnością niemożliwą.  Każdego dnia odkładam to na wieczór,  kiedy zaśnie, ale potem okazuję się, że z tyłu głowy jakiś tajemniczy głos mówi do mnie: zrób to jutro, jutro, jutroooo.
I zawsze go słucham. Jest zdecydowanie za późno, żeby przeciwstawiać się nieznajomym.

Idąc za ciosem postanowiłam zmienić pościel wszystkich domowników na świeżą, więc kolejny turnus zawita niedługo w mojej posiadłości. Z tego względu, aby moi wycieczkowicze czuli się u mnie wspaniale i komfortowo, zdecydowałam się posprzątać salon. Odsunęłam łóżko... znalazłam tak wszystko, czego ja i moje dzieci szukaliśmy od pewnego czasu. Skarpetki, gumki do włosów, klocki lego, brakujące puzzle, flipsy.... Stop. Wystarczy. Przecież dopiero, co tam sprzątałam. Albo mi się wydaje. Czas przy dzieciach tak szybko leci.

Później pozwoliłam sobie na prawdziwy relaks. Włączyłam głośno ulubiona muzykę i pełna radości starłam kurze, odkurzyłam meble, zrobiłam dwa prania, poukładałam zabawki w dziecięcym pokoju, podlałam kwiaty, położyłam czysty obrusek, zapaliłam aromatyzowane świece, przystroiłam dom świeżymi kwiatami. Zapachniało wiosną. Także w łazience. Wyszorowałam zlew i wannę nowym detergentem o liliowym zapachu. Z wrażenia zrobiłam to dwa razy. Nie wiadomo kiedy, nadarzy się ponownie taka okazja. Usunęłam każdy zaciek, każdą plamkę, zbierający się kamień. Potem z Panem Mężem podziwialiśmy jak jest pięknie, czyściutko i świeżo. I tak będzie do jutraaa...aż impreza się skończy i  wrócą dzieci. Wtedy sprzątanie polega głównie na pilnowaniu, aby młodociany nie wrzucił czegoś do toalety oraz aby żaden środek chemiczny nie wpadł w jego ręce. Prasowanie można by zrobić ewentualnie żelazkiem na akumulator, pod warunkiem, że maluch odpuściłby sobie trzęsienie deską i trzymanie się mojej nogi.

Przy okazji dokonałam w swoim domu  niezwykłych odkryć. Chyba zacznę studiować archeologię. Okazało się, że mam do tego niezły talent. Znalazłam: nić dentystyczną w szafce z kaszami i makaronami, ugotowany makaron w półce z bielizną starszego syna, stary herbatnik w szufladzie z  moimi rajstopami, kredki w szafie z butami, kawałek kabanosa w pudełeczku ze spinaczami, nawilżane chusteczki w koszu na pranie. Co złego to nie ja. Wydawało mi się, że w miarę dobrze wychodzi mi zajmowanie się małym dzieckiem 😡😡😡 no, ale chyba mi się tylko wydawało. Chyba, że po moim domu krząta się człowiek widmo. O nie nie nie... Na więcej nie dam się nabrać. Wystarczy ostatków w domowych pieleszach. Postanowiliśmy z mężem, że nie wracamy po dzieci. Dzięki Bogu mam najukochańszą teściową na świecie, która przyjmie je na noc pod swoje skrzydła. A co, staruszkom też należy się coś od życia, od czasu do czasu.  Hurra!!! Wychodzimy bez dzieci..... we dwoje......do ludzi......z najlepszymi.....
Pa kochani. Idę zrobić się na bóstwo.
Miłej zabawy, gdziekolwiek spędzicie dzisiejszy wieczór.
                                                                                           

                                                 Mamolova

                                                                                                   

Jeśli spodobał Wam się wpis, będzie mi miło, jeśli go udostępnicie. 
Zapraszam też na mój profil na Facebooku i Instagramie. 
Linki do portali znajdziecie w nagłówku.
Każda wasza aktywność jest dla mnie siłą do działania.






8 komentarzy:

  1. Życzę miłego spędzenia czasu razem bez dzieci :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpoczynek i wyrwanie się z domu jest bardzo ważne! Korzystaj kochana z szaleństwa :D
    Domowych odkryć to i Ja czasami dokonam, zwłaszcza w kwestii ubrań.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję. Również pozdrawiam😀

      Usuń
  3. Cieszę się że tak odpoczywasz. Mam nadzieję, że wszystko przebiegło po twojej myśli. Pozdrawiam Naciaka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się że tak odpoczywasz. Mam nadzieję, że wszystko przebiegło po twojej myśli. Pozdrawiam Naciaka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że tak odpoczywasz. Mam nadzieję, że wszystko przebiegło po twojej myśli. Pozdrawiam Naciaka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję 😘 Każdy komentarz jest dla mnie niezwykłą motywacją 😉