Chcesz być u mnie na bieżąco? Wystarczy, że zostawisz tu swój adres e-mail :-)

POROZMAWIAMY PÓŹNIEJ



Mały, wesoły chłopiec, na moje oko czterolatek wbiega do basenowej szatni i podekscytowany opowiada, że dał radę, że było super, że wcale się nie bał. Jego mama w nerwach odpowiada....dobrze, najpierw się ubierz, porozmawiamy o tym później. Chłopiec posmutniał, spuścił głowę, ale posłuchał mamy.
Pomyślałam, że też tak czasem mówię, w taki sposób jak ta zniecierpliwiona mama i już wiedziałam, że mam temat na nowy wpis...

W żaden sposób nie oceniam spotkanej kobiety. Może była zmęczona po całym tygodniu, był w końcu piątek wieczór, miała do tego absolutne prawo. Może ma jakieś problemy. Może źle się czuje. Może jest gdzieś spóźniona albo ma do załatwienia jeszcze kilka spraw. W duchu miałam nadzieję, że chłopiec opowie swojej mamie wszystko, co tylko będzie chciał, bo wyglądało na to, że jest to dla niego niesamowicie ważne. Pomyślałam, że rodzina ta wróci do domu, zje kolację, przeczyta razem bajkę na dobranoc, a potem chłopiec porozmawia z mamą. A może wrócą całkiem późno i zabraknie wspólnie spędzonego czasu. Być może chłopiec opowie wszystko w aucie w drodze powrotnej. Albo nie, bo mama będzie musiała odebrać ważny telefon z pracy. Nie wiadomo.


Scenariusze mogą być różne...


Za chwilę wbiegł do szatni mój starszy Cudak. Był pełen entuzjazmu i radości, zaczął opowiadać jak skakał do wody, jakim stylem uczył się pływać, że był bardzo odważny. Już, już, już prawie miałam powiedzieć dobrze synku, porozmawiamy później, na początku się wysusz i ubierz...ale złapałam oddech...dwa oddechy... trzy oddechy, wysłuchałam podekscytowanego syna, powiedziałam, że jestem dumna i ucałowałam. Wszystko trwało krótką chwilę. Mój syn się przebrał, mocno mnie przytulił, wypiliśmy gorącą czekoladę i szczęśliwi poszliśmy do domu. Zdałam sobie sprawę, że w ciągu naszego dnia jest wiele sytuacji, gdzie mówię za chwilę, później, nie mam czasu, jestem teraz zajęta. Pomyślałam, że prawdziwą sztuką jest znaleźć złoty środek i równowagę we wszystkich matczynych obowiązkach i zrozumiałam, że warto czasem się zatrzymać i oddać całkowicie dziecku, które dzięki nam buduje poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa. Czasami nie potrzeba wiele, aby stworzyć doskonały fundament do wspólnej relacji. Każda minuta jest małą cegiełką do zbudowania domu cudownych wspomnień dla naszego dziecka.
Dziękuję Ci spotkana mamo. Mam nadzieję, że nie zapomnę o Tobie zbyt szybko. Już dzisiaj siadam z Cudakami na dywanie, buduję garaż z klocków, który obiecuję im już od pewnego czasu, a wieczorem czytamy zaległą książkę. Wieczór rezerwuję tylko dla nas. Przez ostatni miesiąc wyczerpałam bowiem limit słów...nie teraz i porozmawiamy później.


                                                               Mamolova


Jeśli spodobał Wam się wpis, będzie mi miło, jeśli go udostępnicie.
Zapraszam też na mój profil na Facebooku i Instagramie.
Linki do portali znajdziecie w nagłówku. Każda wasza aktywność jest dla mnie siłą do działania.

10 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że kiedy będę miała swoje maluszki dalej będziesz pisać, bo bardzo mi się przyda taki poradnik. Nie wiedziałam że takie zwykłe "pogadamy o tym później" może wpłynąc na dziecko :o
    Powodzenia w pisaniu ♥
    Buziaki,
    https://ysiakova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam. Jeśli dziecko wie, że obietnica będzie dotrzymana nie ma w tych słowach nic złego.

      Usuń
  2. Mądrego to aż miło posluchac😊 też od jakiegoś czasu .. Z różnym skutkiem, próbuję ograniczać zwroty typu za chwilę i . I teraz nie mam czasuczasu i wiem ile to znaczy dla pociech kiedy postawie ich potrzeby chwili na pierwszym miejscu. Niestety często przegrywają walkę z czasem ...
    ale dobrze że poruszyłas ten temat😊 bo warto o tym d
    Stałe przypominac😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama mamą jeszcze nie jestem ale myślę, że jak będę miała dzidziusia z chęcią takie mądre porady jak Twoje będę czytała <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojeju, to jest piękny "poradnik". Ja raczej nie planuje mieć dzieci, ale co chwilę słyszę, że matka do dziecka mówi "nie mam czasu..." to jest takie smutne. Pozdrawiam, super post!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super się ciebie czyta :)
    http://naprawdenienazarty.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję. Serdecznie zapraszam do lektury.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję 😘 Każdy komentarz jest dla mnie niezwykłą motywacją 😉